﻿<title_newspaper=”Chłopska Droga”>
<title_article=”Mamy warunki po temu, aby rozszerzyć hodowlę i kontraktację świń”>
<author_1=”Stanisław Sobczyk”>
<author_2=””>
<language=”pl”>
<style=”press”>
<year="1951">
<month="12">
<date=”1951-12-16”>
<period=”w”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Gospodarstwo bez hodowli świń, to tak jakby drzewo bez wierzchołka. Niby wegetuje, a nie rozwija się, nie rośnie. Czy ja mógłbym tak żyć, jak żyję, gdybym nie chował świń? Mam liczną rodzinę, a mimo to daje sobie radę. Jest co zjeść i za co kupić ubranie dla dzieci. A przed wojną, chociaż człowiek chował jedną czy dwie sztuki, gdy jako tako podtuczył, to musiał sprzedawać handlarzowi po cenie, którą dyktował mu handlarz. Bo potrzeba było człowiekowi grosza na opędzenie najrozmaitszych potrzeb. Wszyscy to pamiętamy. A jak świnia zachorowała, to czy była opieka weterynaryjna? Myślał tam ktoś, ażeby chłopu pomóc, doradzić, że trzeba świnię szczepić? Nikogo to nie obchodziło.
Nasza gromada należy do biedniejszych w gminie. Niejeden, gdy dotychczas kontraktował świnie, powiadał: „dobrze by było, gdyby tak GS dawała zaraz trochę węgla i śruty". I państwo nie zapomniało o tych głosach. Nowa uchwała mówi, że ten kto sobie życzy, może otrzymać już w chwili podpisania umowy zaliczkę w wysokości 50 kg paszy treściwej i 100 kg węgla na każdą sztukę, a przy odstawie — pozostałą ilość paszy (50 kg) oraz 200 kg węgla, a więc znacznie więcej niż dotychczas. Poza tym otrzymuje rolnik premię pieniężną w wysokości 1 zł 20 groszy od każdego kilograma wagi tucznika zakontraktowanego i dostarczonego w terminie. Czy to nie jest dużo?
Musimy sobie powiedzieć, że kontraktacja i hodowla świń jest niezwykle opłacalna. Nigdy jeszcze dotąd nie była dla 
nas tak korzystna jak teraz. Jestem pewny, że gromada nasza nie tylko wykona, ale przekroczy swój plan kontraktacji na rok 1952. Nikt nie da posłuchu bałamutnym słowom pijawek-spekulantów. Wszyscy będziemy chować i kontraktować świnie, ażeby zaopatrzyć ludzi pracy w mieście w potrzebną ilość mięsa i tłuszczu, bo widzimy, że państwo nasze pragnie dostatku chłopa i otacza opieką rolnika-hodowcę.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>